Weekendowe śniadania. Shio Pan - niesamowite maślane bułeczki i moja ulubiona (bardzo prosta) pasta z tuńczyka.
Shio pan to japońskie bułeczki, które ostatnio zdobywają wielką popularność. Czym się wyróżniają? Ich wnętrze jest wilgotne, wierzch chrupiący, a spód... właśnie spód. On jest wyjątkowy. Niesamowicie chrupiący i maślany jak grzaneczka smażona na maśle. Dzięki nietypowej technice (zawinięciu wewnątrz kawałka zimnego masła), w piekarniku bułeczki się pieką, a spód się smaży na wypływającym z wnętrza maśle. Po kostce masła w bułeczce zostaje otwór, który można wypełnić przykładowo pastą z jajek, z tuńczyka, twarożkiem albo jajecznicą. Bułeczki świetnie się mrożą i odgrzewają, więc warto upiec ich 12 (czyli tyle co wychodzi z przepisu).
Do tego zostawiam Wam super prosty przepis na moją ulubioną (i najprostszą) pastę z tuńczyka.
Robić tę pastę nauczyłam się w szkole amerykańskiej, do której chodziłam przez jakiś czas. Tej szkoły nie było w moich planach edukacyjnych, ale kiedyś, nie mogłam wrócić do Polski, bo... nie było miejsc w samolocie! Tak, tak, były kiedyś czasy, że nie było miejsc w samolotach :-). Ciężko w to dzisiaj uwierzyć :-)
Shio Pan - niesamowite maślane bułeczki
500 g mąki pszennej typu 550
30 g cukru
30 g mleka w proszku
10 g soli
7 g suszonych drożdży
340 g zimnej wody
40 g zimnego masła pokrojonego w 1 cm kawałki
180 g zimnego masła (pokrojonego na 12 prostokątów po 15 g)
W misce miksera wymieszać łyżką mąkę, cukier, mleko w proszku, sól i suszone drożdże. Zacząć miksować na wolnych obrotach (końcówki haki) dolewając zimną wodę. Miksować przez 5 minut. Dodać zimne masło pokrojone w kostki (40 g) i miksować przez około 20 minut. Ciasto powinno być elastyczne, gładkie i rozciągać się bez rwania. Ciasto trzeba wyrabiać tak długo, aż przestanie się kleić.
Jeżeli tak się nie dzieje, miksować jeszcze 5 minut. Miskę przykryć ściereczką i pozostawić do wyrastania, aż podwoi swoją objętość (na około 1-1,5 godziny). Ciasto wyjąć na blat i chwilę wyrabiać, żeby odgazować ciasto. Podzielić je na 12 równych kawałków. Z każdego kawałka uformować kulkę. Przykryć kule ściereczką i odstawić na 15 minut. Każdą kulkę rozwałkować lub rozciągnąć dłońmi na trójkąt z cienką, długą górną częścią. U podstawy trójkąta położyć jedną zimną kostkę masła i zawinąć formując rogalik. Ułożyć na dużej, metalowej blasze (lepiej bez papieru) zachowując odstępy. Tak samo postąpić z resztą kulek ciasta. Rogaliki przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na około godzinę. Rogaliki powinny prawie podwoić swoją objętość. Rozgrzać piekarnik do 200 stopni z termoobiegiem, Jeżeli nie macie termoobiegu, to rozgrzejcie piekarnik góra-dół do 210 stopni. Wyrośnięte rogaliki spryskać wodą i delikatnie oprószyć płatkami soli. Wstawić do piekarnika na środkowy poziom i piec około 17 minut do zrumienienia się wierzchu. W czasie pieczenia rogaliki urosną i wypłynie z nich masło. Upieczone wyjąć i pędzlem posmarować wierzch roztopionym masłem, które wypłynęło w trakcie pieczenia. Wstawić do piekarnika jeszcze na 3-5 minut.
Najlepsze są na ciepło. Świetnie podgrzewają się w piekarniku lub na suchej patelni. Wystudzone bardzo dobrze mrożą się.
Pasta z tuńczyka
70 g czerwonej cebuli lub cukrowej pokrojonej w drobną kostkę
1 łyżka (15 ml) soku wyciśniętego z cytryny
1/8 łyżeczki soli
70 g selera naciowego pokrojonego w drobną kostkę
1 puszka (170 g) tuńczyka w sosie własnym
60 g majonezu
świeżo zmielony pieprz
Cebulę wymieszać w miseczce z sokiem z cytryny i solą. Odstawić na 10 minut. Dodać selera, odciśniętego z płynu tuńczyka, majonez i trochę pieprzu. Wymieszać i podawać. Pastę można przechowywać w lodówce przez 3-4 dni.
| Bułeczka w przekroju po upieczeniu. Po kostce masła zostaje otwór |
| Bułeczka w przekroju po upieczeniu. Po kostce masła zostaje otwór |
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję bardzo za Twój komentarz.